Bio

Mistrz rodzi się dzięki marzeniom
Janek Łuka urodził się 07.06.1949r. w Jasienicy Dolnej, małej wsi koło Nysy. Po 2 latach cała rodzina wróciła w rodzinne strony, do Rychwałdu koło Żywca. Już od najmłodszych lat rozczytywał się w historiach o silnych, nieugiętych ludziach. Jego idolem był Luis Cyr, do dzisiaj uważany za najsilniejszego człowieka w historii. Marzył o tym, by być kiedyś też takim siłaczem. Kiedy marzenie jest pielęgnowane i żywe, spełnia się. Warunek jest taki, by pomóc swoim pragnieniom i … zaangażować się w realizację tego co nas rajcuje.
Był synem górala, który miał za mało ziemi, by wyżywić rodzinę. Kiedy Janek był w 7 klasie musiał pracować na budowie i ta ciężka praca, którą z całym zapałem wykonywał, tak go wzmocniła, że już jako 17 latek zasłynął w swoim rejonie jako pogromca słynącego z siły ramion potężnego piekarza. Pokonał go w mocowaniu na rękę, a przed nim nikomu się to nie udało.
Przygodę ze sztangą zaczynał jako sztangista, ale brak dobrej ruchomości w stawach łokciowych i barkowych nie pozwalały mu utrzymać tak dużych ciężarów nad głową jak nawet dużo słabszym konkurentom (brakowało tzw. bloku). To skłoniło go do przejścia na trójbój siłowy, gdzie liczy się tylko „żywa siła”.

Kiedy w 1983 roku wygrywał po raz szósty Mistrzostwa Polski tym razem w kategorii do 90 kg nie miał sobie równych w całych mistrzostwach. Uzyskał łącznie 780kg a drugi wynik mistrzostw uzyskał Pawlik w wadze superciężkiej – 770 kg. Warto w tym miejscu dodać, że nie stosowano w tamtym czasie żadnych strojów wspomagających. Wyniki takie uzyskał trenując średnio 4 razy w tygodniu po 2 godziny, ale najpierw pracując 8 godzin w brygadzie malarskiej. Sam pracował na utrzymanie rodziny, więc bez jakichkolwiek diet czy sponsorów nie było go stać na jakiekolwiek odżywki czy zabiegi regeneracyjne.
Na szczęście organizm miał zaprawiony w trudach a sam potrafił wsłuchać się w jego reakcje tak dobrze, że nigdy nie doprowadził się do przetrenowania lub niebezpiecznej kontuzji. Gdyby w tamtych latach otrzymał jakieś wsparcie to z pewnością doszedłby do wyników fenomenalnych.
Natura wyposażyła Janka w bardzo znaczące talenty: był szybki, potrafił bez specjalistycznego treningu przebiec setkę w 11 sekund, z miejsca skakał blisko 3 metry. Jednak zawsze chciał być siłaczem, więc nie interesowały go inne dyscypliny, choć było parę epizodów z innymi sportami w jego życiu, jak np. kendo. Może właśnie dzięki tej dyscyplinie potrafi się fantastycznie skoncentrować i wyzwolić całą energię w ułamku sekundy.

Rekordy życiowe:
* Trójbój 800 kg w kat. 90 kg
* Przysiad 302,5 kg
* Wyciskanie leżąc 222,5 kg ( bez koszulki wspomagającej 210 kg)
* Wyciskanie w leżeniu sztangą 100 kg 62 powtórzenia w jednej serii
* Martwy ciąg 325,5 kg
* Żelazny ciąg z podstawek 30 cm – 430 kg
* Uginanie przedramion stojąc 105 kg
* Wyciskanie zza karku 110 kg
* Podciąganie na drążku z obciążeniem 105 kg
* Rekord Guinessa W żelaznym ciągu 350 kg 15 razy w ciągu 3 minut
* Jako jedyny był 13-krotnym rokrocznym Mistrzem Polski w Trójboju Siłowym.

Osiągnięcia

Brak wpisów