Robert Jabłonowski Kulturystyka

Bio

Moje dzieciństwo przypada na okres dawnego ustroju komunistycznego w którym władze szkolne i państwowe angażowały do sportu młodzież. Nie były to czasy komputerowe..brak internetu i wszelakich gadżetów pomagała młodym ludziom chętniej garnąć się do sportu choćby dla zabicia czasu. Mnie nie musiano długo namawiać. Już w podstawówce okazało się, że mam talent do szybkiego biegania (60m, 100m) oraz skoku w dal z racji dynamiki. Pokochałem wysiłek fizyczny tak bardzo , że nawet w okresie wakacyjnym sam z kolegami po odmierzeniu miarką metrówką mojego ojca na prostym chodniku dystansu 100m zawzięcie biegałem chcąc jak najbardziej zbliżyć się do ówczesnego rekordu świata Carla Lewisa. Potem przyszła szkoła średnia. Liceum. Dalej dużo biegałem jednak zapisałem się do sekcji Taekwondo. Ćwiczyłem regularnie kilka razy w tygodniu przez kilka lat aż do klasy maturalnej...wtedy przyszedłem pierwszy raz na siłownię do klubu MKS Mazovia Ciechanów...gdzie oprócz siłowni był oczywiście znany do dzisiaj klub podnoszenia ciężarów. Wpadłem w to na całego. Zacząłem każdą wolną chwilę poświęcać na trening z obciążeniami. Jak każdego młodego człowieka interesowała mnie głównie masa gdyż „rzeźbę” miałem po latach wcześniejszych. Lata mijały ..moi koledzy którzy ze mną zaczynali wykruszali się po kolei idąc w dorosłe życie. Ja także założyłem rodzinę ale głód zwiększania wiedzy z dziedziny dietetyki, metodyki treningowej w dążeniu do coraz lepszej sylwetki trzymał mnie przy życiu nawet jak było mi bardzo ciężko. Na początku nie miałem zielonego pojęcia o diecie. Wręcz jak patrzę z perspektywy czasu to odżywiałem się niezdrowo. Lata mijały..ćwiczyłem na siłowniach w całej Polsce..od Śląska poprzez Mazowsze aż po Pomorze. W pewnym momencie postanowiłem wziąć konkretne lekcje z dietetyki. Poszedłem do Marcina Jabłońskiego...człowieka który okazał się miłym..serdecznym „mentorem”. Przez okrągły rok uczył mnie od nowa wszystkiego o jedzeniu w sporcie i nie tylko w sporcie. Po tej szkole wyszedłem dużo mądrzejszy. Cała teoria oczywiście sprawdzana była na bieżąco na mnie samym. Testowałem wszelakie tricki i metody używane przez profesjonalistów. Potem współpraca z Radkiem Słodkiewiczem tylko jeszcze mnie wzmocniła. Radek mistrz. Dzisiaj po 20 latach mojej drogi przez ocean dietetyki...treningów jestem pewny mojej wiedzy. Jestem w stanie pomóc każdemu czy to w chudnięciu..czy też zrobieniu rzeźby a także w poprawie i zwiększeniu masy mięśniowej. Dziękuję firmie Trec , która mnie doceniła realizując film z serii Sport Moja Pasja ze mną. Zapraszam na swój profil na fb – Czarny Furiat. Jestem Czarny Furiat, raper, KRAWIEC SYLWETEK.

Osiągnięcia

Posty