Wizyta w Lubece

23.07.2012 / Michał Karmowski / Kulturystyka

Po tygodniu podróży wczoraj wieczorem wróciłem do domu. Najpierw byłem w Lubece i w poniedziałek i wtorek trenowałem tam na siłowni McFit gdzie „zamordowałem” nogi na sprzęcie techno-gym. Dobrze wyprofilowana maszyna na wyprosty , uginania leżąc i suwnica sprawiły że kilka dni ciężko mi się chodziło. W środę z całą rodzinką byliśmy w Hansa Parku. Moja córeczka szalała z kuzynem na rollercoasterach. W kilka godzin zeszliśmy cały park kilka razy wiec trening cardio mogę uznać za zaliczony:-) W czwartek wieczorem   po 8 godzinnej podróży do polski zrobiłem trening klatki, barków i tricepsów. Z siłki wyszedłem o 21.00 a w piątek po śniadaniu o 7,30 już trenowałem plecy bo o 10.00 wyjeżdzałem na weekend do berlina. Całą sobotę i niedzielę zwiedzaliśmy ze znajomymi stolicę Niemiec i o 15,00 wyruszyliśmy do Polski. Dieta oczywiście cały czas była w miarę trzymana chociaż skosztowałem tureckiego „kebaba”  i pyszne lody.

Po treningu w siłowni siłowni McFit

Ostra jazda…

Pyszny stek z ziemniakiem w Block House

Wieża telewizyjna Berlin