Trening pleców, był ogień

29.10.2011 / Michał Karmowski

Właśnie wstałem i jem śniadanie z uśmiechem na ustach bo od dziś nie robię porannego cardio, wczoraj był ostatni dzień ale za to dieta coraz uboższa w węglowodany :-(  Na treningu był ogień i w końcu się wyżyłem robiąc plecy i dwugłowe. Mimo bólu dałem radę trochę się poprzypinać chociaż układ dowolny na razie jest tylko w moich myślach.

Moja obecna forma na 7 dni przed …