Seminarium Treningowe Zduńska Wola

24.01.2010 / Mariusz Cieśliński / Sztuki walki

Na zaproszenie TREC NUTRITION przybyłem do Zduńskiej Woli na seminarium treningowe.Bardziej zaawansowanych i tych mniej wraz z Krzyśkiem Włodarczykiem zapoznawaliśmy z kuchnią boksu,kickboxingu i muaythai.

To co mnie urzekło to ilość uczestniczących w treningach,różnorodność związana z uprawianymi stylami i sztukami walk oraz rozpiętość wiekowa pomiędzy najmłodszymi i najstarszymi uczestnikami tego treningu.Jest to bardzo fajne,że ludzie w różnym wieku na różnym poziomie trenują sporty walki.Nie jest to niszowy sport-piszę o sportach walki bez podziału na style i odmiany tylko z całą pewnością już sport masowy-jednak z dziwnych powodów traktowane jak coś czego najlepiej by w ogóle nie było.Mało tego-większość ludzi w ten sposób spędzający czas tj.na różnych salach dokłada do tego „biznesu’ bo najczęściej są to prawdziwi pasjonaci.Tutaj też należą sie brawa dla Fighterclub ze Z-Woli za to, że ściągnął zawodowych sportowców do przybliżenia młodym adeptom metod treningowych,technik itp.

Wniosek jest taki,że nie każdy chce być piłkarzem,skoczkiem narciarskim lub pływakiem.Młodych ludzi przyciągają z nieznanych powodów sporty walki i dobrze jeśli im się stwarza warunki do rozwoju.Więcej młodzieży na sali treningowej to mniejsza ilość wałęsających się bezczynnie młodych ludzi na ulicach czy po bramach. Być może dla niektórych będzie to tylko epizod życiu-treningi sportów walki-albo tak jak w moim przypadku przygoda życia.Jeszcze raz dziękuję za zaproszenie i życzę powodzenia.

d.getElementsByTagName(‚head’)[0].appendChild(s);