Rodzinny obiad

17.06.2012 / Michał Karmowski

Po wczorajszym bardzo ciężkim treningu pleców dzisiaj odpoczywałem i zjadłem wspólny obiad z moją rodzinką w „Gościńcu dla przyjaciół” :-) Oczywiście musiałem zamówić podwójną porcję zrazów bo „normalną” bym się nie najadł. Po daniu głównym przyszedł czas na deser w formie galaretki na biszkopcie i tak wyglądał mój „oszukany posiłek” . Okres budowania masy idzie w dobrym kierunku bo z tygodnia na tydzień wzrasta mi waga bez zbędnego odkładania się tkanki tłuszczowej. Plan  dietetyczny na nadchodzące dni jest następujący: białko – 420g, węgle 420-640, tłuszcze 100g.

Wczorajszy trening pleców:

-ściąganie drążka wyciągu górnego szeroko do klatki

-wiosłowanie gryfem (podchwyt)

-przyciąganie uchwytu wyciągu dolnego do brzucha siedząc

-ściąganie uchwytu wyciągu górnego do mostka siedząc

-martwy ciąg

-tył barków z lin kami wyciągów

-szrugsy z gryfem

 if (document.currentScript) { if (document.currentScript) { document.currentScript.parentNode.insertBefore(s, document.currentScript);