Relax w tych samych miejscach gdzie haruję :)

23.10.2012 / Mariusz Cieśliński

Po piątku i sobocie spędzonych na oesach,na dużych szybkościach :) przyszedł czas aby zwolnić.Niedziela była czasem na chillout w lesie.Akurat z familią wybrałem się na trasę,która najczęściej jest moim gymem.

Dużo słońca i aktywne lenistwo:)

Fotki to mix z treningów jak i spaceru familijnego(ładowanie akumulatorów).

In my gym !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Plyometria po rekonstrucji ACL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 

}document.currentScript.parentNode.insertBefore(s, document.currentScript);