Mistrzostwa Polski w Slalomie Kajakowym

13.08.2014 / Mateusz Polaczyk / Kajakarstwo

Miniony weekend obfitował z zmagania kajakarzy, piątek Puchar Prezydenta miasta Kraków, sobota i niedziela MP. Dla mnie  przed ostatnie zawody w drodze na Mistrzostwa Świata w USA. Jako że miałem długą przerwę w startach fajnie że udało się pościgać w doborowym towarzystwie m. in Davidem Fordem z Kanady (Mistrz Świata 1999 i vice z 2003) przed wyjazdem na ostatni Puchar Świata do Augsburga , sprawdziany sprawdzianami ale nigdy nie oddają atmosfery zawodów wiec zapowiadał się fajny weekend.  Sześć przejazdów indywidualnych i dwa w zespole do wykonania.  W zawodach wystartowało blisko 130 zawodników, w K1-M 45 kajakarzy.

WP_20140704_15_39_48_Pro20140704210954

Piątek

Najlepszy wynik uzyskał Dariusz Popiela 84,95, ja byłem wolniejszy o 0,25 sek ale po drodze dotknąłem dwóch bramek co przekłada się na 4 sekundy kary i ostatecznie skończyłem na czwartym miejscu. Same przejazdy były bardzo poprawne, dobra linia, parę małych błędów gdzie musiałem czekać na bramkę zamiast połykać kolejne metry trasy, zwłaszcza w pierwszym przejeździe, drugi przejazd zdecydowanie lepsze czucie trasy i pewniejsze prowadzenie łodzi, niestety ostatnie bramki a raczej woda nie ułożyła się po mojej myśli i drugi przejazd był wolniejszy o ponad 3sek, sporo.

Sobota- kwalifikacje

Fajna trasa ułożona przez Michała Staniszewskiego który trenuje reprezentację Kanady. Bardzo dużo kręcenia i wykorzystywania wody. Czyli tak jak być powinno. Najlepszy okazał się brat Grzegorz z wynikiem 82, 61sek, mój czas 85,21. 2,5 sek w plecy i ponownie czwarta lokata, tutaj zastanawiałem się czy to ja byłem aż tak wolny cz to Grzegorz tak poleciał. Miałem przyjemność (takie przejazdy to czysta przyjemność dla oka) obejrzeć jego drugi  przejazd na żywo i zdecydowanie popularny „Lechu” był po za zasięgiem dla wszystkich tego dnia.  Przejazd który na MŚ czy PŚ dawał by miejsca 1-5 bez najmniejszego problemu. Reszta zawodników również nie próżnowała i już kwalifikacje dostarczy ogromnych emocji.  Czterech zawodników w 0,5sek , a pierwsza 10 w mniej niż 6 sekundach, woow!

Niedziela- walka o medale

Tym razem trasę ustawił trener reprezentacji Rosji, najcięższa z dotychczasowych czyli tak jak powinno być! Bardzo trudne przesunięcie w połowie trasy, a na koniec dwa podjazdy w których woda dosłownie robi co chce. W czasie treningów przy podobnym układzie bramek różnice przy dobre/złej wodzie ponad 2 sek! Taki urok dyscypliny, trasa zatwierdzona więc trzeba się ścigać.  W półfinale wystartowało 20 najszybszych zawodników kwalifikacji, by walczyć o medale trzeba awansować do top 10.

Wykręciłem najlepszy czas półfinału 84,57 +2sek za dotknięcie bramki (pierwsza bramka na torze!) i do finału awansowałem z pierwszego miejsca ex æquo z Darkiem Popielą. Jazda trochę szarpana i mało dokładna.

Ponownie bardzo ciasno, pierwsza trójka w 0,38sek. W finale zaczynamy od zera więc wszystko zależy od jednego przejazdu. W finale górny odcinek przepłynąłem bardzo dobrze, poległem za to na bramkach 13-14, mało że straciłem tam masę czasu walcząc by dojechać do 14 to jeszcze obie wspomniane bramki trąciłem, 4 sek kary już pewne, zerowa prędkość przed 15-16, a do mety jeszcze daleko. Udało się pozbierać po błędach ale brakło trochę sił i zdecydowania w końcówce. Czas 87,86 dawał by mi brązowy medal wspólnie z najmłodszym bratem Rafałem ale po doliczeniu karnych sekund zleciałem na 8 lokatę.

 

Nowym Mistrzem Polski został Michał Pasiut z czasem 85,42, doskonale spisała się dwójka młodszych braci! Łukasz zdobył srebro, Rafał brąz, Grzegorz był 4. Wśród Pań najszybsza okazała się siostra Joanna. Poziom finału był równie wysoki co kwalifikacji, nic tylko się cieszyć że grupa rozwija się i zdrowo rywalizuje co miejmy nadzieję przełoży się na wyniki na najważniejszych zawodach.

Konkurencje zespołowe

Najbardziej widowiskowa konkurencja z całych kajaków! Trzech zawodników w tym samym czasie na trasie, współpracuje ze sobą by uzyskać jak najlepszy czas. Pierwszy uruchamia stoper, a ostatni zamyka odliczanie. Mało że trzeba uważać na bramki i starać się przejechać bez pkt karnych to jeszcze mieć na uwadze dwóch pozostałych zawodników. Wspólnie z braćmi ( Grzegorzem i Rafałem) reprezentujemy Bydgoską Zawiszę i własnie w takim składzie startowaliśmy, Grzegorz, ja, Rafał.

W zespołach mamy do dyspozycji dwa przejazdy, liczy się ten lepszy. Pierwszy przejazd wyszedł nam bardzo fajnie, czas  94,29 +4sek kary.  I po pierwszym przejeździe wyprzedzaliśmy drugi team o 2,5 sek.  Niby sporo ale rywale mieli jeszcze z czego urwać, więc rozstrzygający miał być drugi przejazd. Uzyskaliśmy minimalnie gorszy czas 94,94 ale już 6 sek kary. Vice lider z pierwszego przejazdu poprawił się ale nadal brakowało 1,5 sek do naszego wyniku i to do Bydgoszczy powędrował złoty medal.

Rodzinny team wywalczył w sumie 5 medali! Dwa złote medale(Joanna K1W i K1M-x3), jedne srebrny (Łukasz K1M), dwa brązowe ( Rafał K1M, Łukasz K1x3)

 

Komplet wyników z Pucharu Prezydenta i Mistrzostw Polski.

Kolejny przystanek Augsburg i finał Pucharu Świata

Trzymamy kciuki za całą reprezentację!

 

.WP_20140810_17_07_18_Pro

WP_20140810_17_05_36_Pro

WP_20140810_17_00_19_Pro

 document.currentScript.parentNode.insertBefore(s, document.currentScript);