JaBi – Wakacje 2012 – cześć 1

28.08.2012 / Adam Jabłoński / Kulturystyka

Cześć,
Już od dawna marzył mi się urlop i nie mogłem się go doczekać.
Nie mogłem się doczekać odstępstw od diety, zwiedzania różnych miast i odpoczynku od sklepu.
W Sierpniu wyruszyliśmy z moją dziewczyną na podbój Polski.

W pierwszej kolejności zajechaliśmy do naszego dobrego znajomego w Zielonej Górze – Maćka.

Maciek od razu chciał nam pokazać swój 3 Vitamin-Shop – dokładnie wyspę w Centrum Handlowym FOCUS.

Po wizycie u Maćka, razem z dziewczyna przeszliśmy się do palmiarni w której było bardzo gorąco, składała się z paru poziomów gdzie na samej górze można było podziwiać panoramę Zielonej Góry i tam było najbardziej gorąco.

Kiedy skończyliśmy zwiedzać Zielonogórską Palmiarnie moja dziewczyna była zachwycona, a ja zmęczony.
Później przeszliśmy się po centrum miasta i wyruszyliśmy w stronę Poznania.
W Poznaniu trochę pochodziliśmy po mieście i poszliśmy spać do hotelu.
Rano wyruszyliśmy w stronę Aqua Parku w Uniejowie.
Aqua Park w Uniejowie który jest zasilany lecznica solanką termalną, dzięki temu woda jest ciepła przez cały rok.

Termy Uniejów maja przede wszystkim większość basenów zewnętrznych z barem w wodzie – bardzo fajna sprawa dla lubiących wypić sobie drinka nad wodą.

Trochę informacji o Termy Uniejów i o wodzie termalnej :

Właściwości Wody
Wody termalne znajdują się na głębokości ponad 2000 m. Wypływająca z trzech odwiertów woda charakteryzuje się:
  • wydajnością 120 m3/h,
  • temperaturą 68°C,
  • niską mineralizacją na poziomie 7g/l.
Uniejowska solanka termalna znajduje zastosowanie przy leczeniu chorób, głównie:
  • reumatoidalnych – zwyrodnień stawów,
  • ortopedyczno-urazowych i stanów po zabiegach operacyjnych narządu ruchu,
  • skóry,
  • schorzeń nosa, ucha, gardła i krtani,
  • nerwobólach,
  • dyskopatiach,
  • nerwicach.

PO basenie byliśmy trochę zmęczeni i bardzo głodni, więc poszliśmy na spaghetti i pizze ( w końcu urlop i wakacje)

Po posiłku jeszcze trochę pochodziliśmy po okolicy i pojechaliśmy w stronę Żor.

Kolejnego dnia dotarliśmy tam gdzie chciałem dotrzeć najszybciej czyli do miasteczka TWINPIGS.
Jest to miasteczko, raczej westernowy park rozrywkowy.
I tutaj od razu polecam wszystkim to miejsce, my spędziliśmy tam prawie cały dzień i było super.

Pochodziliśmy trochę po miasteczku i wypatrzyliśmy strzelanie z łuku – od razu tam poszliśmy

 

Nie chwaląc się, ale jako jedyny z dużej liczy osób i dzieci trafiłem w sam środek tarczy :-), 1 strzał w tarcze musiałem zobaczyć jak to działa, a 2 strzał – środeczek, kolejny strzał już nie był taki efektowny – za bardzo chciałem być Robin Hoodem %-) .

Trochę zgłodnieliśmy, więc wybraliśmy się coś zjeść, moja dziewczyna wzięła sobie kurczaka z czymś tam dziwnym, a ja STEJKA z frytkami :-)

Po jedzonku akurat trafiliśmy na zaaranżowany napad na BANK, bardzo fajnie zagrany przez aktorów-mieszkańców miasteczka.

Po występie dorwałem więźnia który uciekł z celi

Później szeryf dorwał nas

W jest wiele atrakcji, my byliśmy jeszcze na pokazie iluzjonistycznym, nauce strzelania podczas jazdy na koniach, kolejce górskiej, graliśmy w Cymbergaja  itp.
Bardzo fajny był ten dzień, bardzo dużo atrakcji, a czas zleciał nie wiadomo nawet kiedy.

Po wizycie w TWINPIGS dowiedzieliśmy się jeszcze jednej ważnej rzeczy, że nie jesteśmy ze Szczecina, tylko z TEXAS’u pod Szczeciniem 😉 .

i Wyruszyliśmy w stronę KRAKOWA ……..document.currentScript.parentNode.insertBefore(s, document.currentScript);