IRON FIST 4

9.11.2011 / Adam Jabłoński / Kulturystyka

Cześć,

W Sobotę 5.11.2011 w Szczecinie odbyła się gala IRON FIST 4 czyli mega widowisko dla wszystkich fanów sportów walki.

Impreza mieściła się na Hali SDS i tam rozegrały się właśnie walki MUAY THAI i MMA.

Co do mnie – bardzo chciałem pójść na taką galę już rok temu ponieważ nigdy wcześniej nie interesowałem się walkami ani nie widziałem na żywo walczących zawodników z górnej półki.

Pamiętam jak rok temu wszędzie w Szczecinie rozwieszone były reklamy IRON FIST 3 i jak to Mariusz Cieśliński ” Mario „  który jest zawodowym mistrzem świata w MUAY THAI i hmm, a właściwie nie będę wymieniał jakie MARIO ma osiągnięcia podam tylko linka do jego osiągnięć: http://www.mariuszcieslinski.pl/index.php/biografia/ miał walczyć na IRON FIST -scie 3, a my się umawialiśmy, że przyjadę na galę zobaczyć jak zawodnik Trec Teamu ” MARIO „ walczy niestety plany wtedy bardzo się u mnie zmieniły i nie mogłem przyjechać.

Natomiast w tym roku kiedy Mariusz Cieśliński odezwał się do mnie z pytaniem ” czy nie chce pójść razem z nim na IRON FIST 4 ” –  nie odmówiłem i razem z moją dziewczyną i Przemkiem (Olympia-S) pojechaliśmy na galę, z tym, że Przemek był dopiero o 20, a gala zaczęła się o 19:00 no, a my już byliśmy tam razem z zawodami o 18:00 – hehehe mam nadzieję, że przejrzyście to napisałem.

Cofając się chwile wcześniej gdy podjeżdżaliśmy z dziewczyną pod Halę, parkingi były już pełne, a gdy doszliśmy do hali od razu zauważyliśmy czołowych zawodników, w tym Mariusza który machał telefonem do mnie żebym go zauważył ehe.

Weszliśmy razem z zawodnikami w stronę szatni, Mariusz chciał pokazać, że ma S.A.W. -a, a raczej chyba chciał pokazać etykietę i skład suplementu %-)

W międzyczasie przypomnę Wam wywiad Mariusza Cieślińskiego gdy był na FIBO 2011 i czuł się dziwnie, nieswojo  w świecie kulturystów :

httpv://www.youtube.com/watch?v=rvy9MEV2PVw

Ja miałem podobnie gdy weszliśmy od tyłu na halę i staliśmy na korytarzu co chwile przechodziły osoby o których można przeczytać na portalach fighterskich i zobaczyć można ich w telewizji, gdy wszedłem do szatni zawodnicy przygotowywali się do swoich walk,  Mariusz był Cornerman -em Marcina Parechty i oczywiście jego przyjacielem,  czułem się na początku nieswojo oraz byłem trochę speszony.

……………. Zresztą jak WY byście się czuli wchodząc hmm do klatki z zwierzakami ehehe było to całkiem inne środowisko dla mnie, brak wspólnych tematów itp., a zawodnicy byli bardzo skoncentrowani/wkurzeni/poddenerwowani – tak to odbierałem na początku, a ciosy jakie wyprowadzali podczas rozgrzewki były tak silne, że nie mogłem w to uwierzyć.

Zastanawiałem się jak ważąc około 80 kg potrafią mieć taką siłę i koncentrację – tak sobie pomyślałem, „dobrze, że jest Mariusz razem z nami


Jednak w trakcie gali i po jakimś czasie spędzonym razem z nimi poluźniło się i okazali się na prawdę w porządku ludźmi, każdy sobie pomagał, wspierał lecz ciągle pozostawali w koncentracji.
To zauważyłem, że był stress ale i także koncentracja i to duża.
Nie zabrakło też żartów w szatni.

” MARIUSZ POKAŻ BRZUCH ”  hehe :

Przed wejściem na główną halę od strony szatni zawodników można powiedzieć, że był tam najlepszy widok i tam właśnie wszyscy trenerzy oraz zawodnicy którzy przyjechali dopingować swoich kolegów stali :


Sam IRON FIST 4 zaczął się od przedstawienia i prezentacji wszystkich zawodników :

Wielkim zaskoczeniem dla mnie było starcie dziewczyn Joanny Jędrzejczyk i Marty Chojnowskiej.
Walka była bardzo dynamiczna, a ciosy były bardzo silne, 0 pazurów tylko pełna jazda.




W międzyczasie rozgrywane były walki :



A podczas przerw między walkami aby umilić czas i uatrakcyjnić IRON FIST -a można było obejrzeć występy skąpo ubranych pań :


Gdy zbliżała się ostatnia walka wieczoru Marcin Parcheta VS  Paolo Fiorio – Mariusz zaczął przygotowywać Marcina do wyjścia na ring :



Przed walką jeszcze Marcin zaczął się rozgrzewać :



CHWILA KONCENTRACJI :

W końcu gdy doszło do ostatniej walki  razem z Mariuszem i Mackiem Jewtuszko odprowadziliśmy Marcina pod wyjście na ring :




Ja natomiast szybko poszedłem od drugiej strony żeby porobić zdjęcia wchodzącemu Marcinowi na ring :

oraz podczas jego walki :



 

Co do jego wali były 3 rundy które oglądając przy ringu minęły błyskawicznie, a pomiędzy 2 a 3 rundą Marcinowi chłopaki zaczęli chłodzić stopę, jeszcze wtedy nie wiedziałem o co chodzi.

W końcu po 3 rundach przyszedł czas na ogłoszenie wyników i jedno głośnie wygrał Marcin Parcheta
Po ogłoszeniu wyników strzały sztuczne ognie, confettii  szał ludzi i zdjęcia wchodzenie na ring :

 

 

Kiedy ludzie już dali spokój Marcinowi ten, zaczał iść, a raczej kuleć w stronę szatni :

W szatni gdy zobaczyłem noge Marcina to zdębiałem, jak kto ktoś ujął miał ALIENA w stopie.


Po całej gali wielkie zamieszanie wszyscy zaczęli się zbierać, gratulacje itp, a my z Mariem zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie :

 

 

PODSUMOWUJĄĆ :
Byłem pierwszy raz na gali sztuk walk,
– jeśli chodzi o widowisko MEGA,
– jeśli chodzi o ilość ludzi hmmm bilety od 100 do 1500 zł i co ? prawie całe trybuny + wszystkie miesjca przed ringiem i miesjca VIPOWSKIE – zajęte.

– jeśli chodzi o organizację i traktowanie zawodników – bardzo dobrze wszystko zorganizowane zwodnicy były podzielenie na grupy i każda grupa miała swoją szatnie z łazienką, bardzo ciepło bufet – wszystko oki.

Dla porównania mam tutaj ostatnie zawody organizowane przez PZKFITS – nie, że mam coś do związku lecz daje tylko porównanie tutaj właśnie chodzi o Mistrzostwa Polski Juniorów i Weteranów w Kulturystyce i Fitness oraz Puchar Polski w Kulturystyce, Kulturystyce Klasycznej i Fitness Dwudniowa impreza z naciskiem na PUCHAR POLSKI – dodatkowo były to eliminacje do MISTRZOSTW ŚWIATA.

i tak :

– bardzo fajne widowisko w dodatku w Pucharze startowała sama czołówka zawodników tym Tomasz Lech ” PAPAJ” oraz Przemysław Żokowski ” DEFINICJA ”
– natomiast jeśli chodzi o ilość ludzi to bilety były po 25 zł i co ? i największa impreza w Polsce , a była mniej-więcej połowa osób co na Iron-Fiscie.
– organizacja taka sobie, zamieszanie
– traktowanie zawodników – tragedia, zawodnicy na korytarzach leżący na kartonach i karimatach, na Hali i korytarzach zimno.

i Tutaj nachodzi mnie jedna myśl jak Polski Związek chce dalej organizować zawody na takim poziomie , na prawdę warto byłoby zainwestować w nową stronę internetową, nową oprawę zawodów bilety mogłyby być droższe za widowni byłoby tyle samo ale za to komfort startujących byłyby dużo lepszy, a to przecież dzięki nim i dla nich przyjeżdżamy, dodatkowo reklama w Mass Mediach – dlaczego kulturystyka musi być niszowym sportem przecież to jest również fajne widowisko, tutaj bardzo duży błąd tkwi w całej organizacji i cięciu kosztów.

Wracając do Iron Fista i do zawodników którzy są w porządku, są normalnymi ludźmi ale o niewyobrażalnej silnej woli, koncentracji, na przykładzie Marcina Parchety – nie rozumiem jak mógł walczyć przez 2 rundy z taką nogą !!!! – WIDZIAŁEM PIERWSZY RAZ COŚ TAKIEGO, nie jeden człowiek upadłby z bólu.

Dlatego to wszystko wyróżnia prawdziwych sportowców od tych którzy ich udają, ból, poświęcenie, wsparcie, koncentracja, niekiedy człowiek staje się przez jakiś czas zamknięty w sobie odsuwa się od innych od najbliższych aby móc dążyć do celu który ma cały czas przed sobą i to go napędza – tyko sportowiec zrozumie sportowca, w każdej dyscyplinie aby być dobrym i najlepszym trzeba się temu poświęcić ale każdy kto osiągnął jakieś szczebelki swoich założeń i celów wie jakie to fajne uczucie.

 

Także taki świat był widziany z zaplecza – za kulis, a poniżej możecie zobaczyć jak wyglądała cała walka widziana oczami widowni :

 

httpv://www.youtube.com/watch?v=coGC2fYflD8
httpv://www.youtube.com/watch?v=HObJXA6dj0o

 

Pozdrawiam,
Hejdocument.currentScript.parentNode.insertBefore(s, document.currentScript);